W "Melancholii" von Trier opowiedział historię dwóch sióstr, Claire (Charlotte Gainsbourg) oraz Justine (fantastyczna Kirsten Dunst), zderzając ze sobą dwa sposoby odczuwania rzeczywistości. Pokazał świat oczami kogoś, kto nie boi się końca, bo nie ma nic do stracenia. Zaakcentował paranoję, która rodzi się w człowieku, kiedy jego zdrowy rozsądek zostaje wystawiony na próbę. Oglądając ten film, nie czujemy się wystawieni na próbę, nikt nie zadaje nam pytań ani nie żąda odpowiedzi. Lars von Trier idzie w przeciwną stronę - dystansuje nas od wydarzeń, które rozgrywają się na ekranie. Przybiera postawę melancholika, który nie dopuszcza nas do swojego świata, tylko odwraca wzrok, gdy ktoś patrzy mu za długo w oczy. Być może boi się, że można by dostrzec w nich pustkę. Reżyser odsłania ją tylko w rytuałach, które nic nie znaczą, w istocie przed niczym nie chronią.
Melancholia
Lars von Trier
Premiera: 27 maja
7/10





















Nie ma jeszcze żadnych komentarzy...