Kim jest Malik, tytułowy prorok? Poznajemy go na samym początku – to 19-letni Arab, który trafia do więzienia na sześć lat odsiadki za pobicie policjanta. Na tle zdemoralizowanego towarzystwa wieloletnich, pogrupowanych w mafie więźniarzy, wydaje się jakoś czysty i nieprzystosowany – przypomina figurę głupca z kart tarota. Ale stan ten jest nie do utrzymania w wymagającym środowisku. Co tak naprawdę obserwujemy? Czy to proces adaptacji? Demoralizacja zamiast mającej się dokonywać resocjalizacji? A może po prostu odnajdywanie swojej tożsamości – dojrzewanie, zapoczątkowane ceremonią inicjacji w morderstwo? Czy może wreszcie to wszystko tylko gra? Nie możemy nawet być pewni tego, co widzimy, bo rzeczywistość, której doznaje Malik, daleka jest od empirycznej wiarygodności. W chłodny, behawioralny przekaz daleki od psychologizmu, wkraczają projekcje i omamy. Demony? „Prorok” miał premierę na zeszłorocznym festiwalu w Cannes, gdzie zdobył Grand Prix. Potem przyszły Cezary, nagroda BAFTA, nominacja do Oscara. W Polsce pokazywany był na festiwalu w Kazimierzu w tej samej odsłonie, która podbiła Cannes – potem reżyser przemontował film i w kinach oglądać można właśnie tę wersję, która trwa dwie i pół godziny. Rezerwujcie więc sporo czasu, wybierając się do kina na „Proroka” (a wybrać się trzeba). Zwłaszcza że nastrój filmu trzyma w kleszczach i po seansie – infekuje umysł i każe mu odtwarzać się w głowie po wielokroć.
PROROK
reż. Jacques Audiard
Premiera: 21 maja
10/10





















Nie ma jeszcze żadnych komentarzy...