Grizzly Bear
przyciągają mainstreamową publiczność nie od dziś. W sierpniu
zeszłego roku internet obiegł filmik pokazujący jak Jay-Z buja się
z Beyonce na ich brooklińskim koncercie. Obecnie mają szansę stać
się pupilkami całych Stanów. W miniony weekend odbyło się
nieformalne amerykańskie święto państwowe - Super Bowl - czyli
finał NFL, narodowej ligi footballowej. Istnieje legenda, że w
przerwach na reklamy przeciąża się sieć wodociągowa, bo cały
kraj masowo korzysta z toalet... Ci jednak, którzy postanowili
dać odetchnąć gospodarce wodnej, mieli okazję obejrzeć spot
Volkswagena (skądinąd sponsora rozgrywek), którego tłem
muzycznym jest kawałek "Two Weeks" w wykonaniu... tak,
właśnie!... Grizzly Bear. Zespół przyłączył się tym
samym do panteonu indie gwiazdek, które sprzedały swoje
utwory koncernom: Passion Pit, The National i Phoenix.
Jak
komentuje HipsterRunOff, melodia na pianinie z "Two Weeks"
jest stworzona idealnie do wykorzystania w potężnej kampanii
marketingowej. Żeby było zabawniej, w reklamówce pojawia się
Stevie Wonder. Klawisze zostawia zespołowi, sam uczestniczy za to w
zabawie, będącej motywem przewodnim spotu. Gra nazywa się "Punch
Buggy" i odwołuje się do korzeni marki. Zasada była prosta:
na widok garbusa należał szturchnąć w ramię osobę stojącą
obok siebie (buggy czyli "robaczek", bo tak pieszczotliwie
nazywają te samochody amerykanie). Wersja A.D. 2010 obejmuje
wszystkie modele tej marki. Jest tylko jeden mały problem. Stevie
Wonder szturcha Tracy Morgan na widok przejeżdżającego auta,
ale... jakim cudem je ZAUWAŻA !
Tak czy inaczej, to zespół (a nie Stevie) skradł uwagę widzów. O Grizzly Bear świergotano tak ochoczo, że stali się wręcz popularnym tematem na twitterze. Pozostaje tylko odwieczne pytanie, czy cieszy nas to, że kolejna ulubiona niszowa kapela przygrywa do chrupania popcornem i siorbania colą. Ech.





















Nie ma jeszcze żadnych komentarzy...