The Whitest Boy Alive w Polsce przedstawiać nie trzeba. To zespół otoczony szczególnym kultem wśród wszystkich fanów tanecznych piosenek z nutą popowej melancholii. Subtelne bujające rytmy i charakterystyczny rozmarzony głos Erlenda tworzą muzyczną mozaikę nie do podrobienia. Kto słyszał takie hity jak "Intentions", "Courage" czy "High On The Heels" wie, że kosmopolityczni berlińczycy to jedna z najciekawszych obecnie grup na indie-popowej scenie.The Whitest Boy Alive zyskali stałe, całkiem spore grono fanów na całym świecie nie poprzez wielkie medialne kampanie, ale dzięki znakomitym koncertom we wszystkich zakątkach globu i internetowej "poczcie pantoflowej". Ich popularność w kontynentalnej Europie, Meksyku czy w niezależnych środowiskach w Stanach zaowocowała propozycjami wykorzystania ich utworów w projektach znanego skateboardera Jeremy'ego Rogersa czy ABC Networks. Zespół zagrał też live podczas telewizyjnego BBC Culture Show, dał też duży koncert w londyńskiej Astorii. Oba albumy: "Dreams" i "Rules" w zachodniej prasie zajmowały też wysokie pozycje w corocznych plebiscytach na Płytę Roku. Melancholia i ironia, nostalgia i subtelny humor, popowy czar i taneczny puls przyniosły im sympatię także polskich fanów, którzy wreszcie doczekają się klubowych koncertów Erlenda i spółki.





















Nie ma jeszcze żadnych komentarzy...