Filip Grudzewski i Wojtek Zając zaczynają
podbijać światowe wybiegi, choć jeszcze rok
temu mało kto o nich słyszał. – Filipa i Wojtka
dziś nie trzeba już promować – mówi Łukasz
Stępień, szef agencji modeli Panda Models, dla
której pracują chłopcy. Pierwszy z nich uczestniczył
w pokazach tak wpływowych marek jak
Jil Sander, Dior Homme, Versace, Yves Saint
Laurent, Dries van Noten, Lanvin, Raf Simons,
Kris van Assche oraz Nicole Fahri, a drugi chodził
po wybiegach Damira Domy, Lanvin, Qasimi
Homme, Ricka Owensa czy Songzio.
Praca modela nie jest łatwa ani przyjemna,
nie ma też nic wspólnego z kadrami programu
„Top Model”, który zdaniem Wojtka jedynie
ośmieszył wizerunek przedstawicieli tego zawodu.
Z drugiej strony wyświechtana prawda,
że modeling to krew, pot i łzy również nie do
końca odpowiada rzeczywistości. – Jest dużo
zamieszania, śmiechu i przekomarzania się –
przyznaje Wojtek. – Poza tym to ludzie, podróże,
przygody... Czego tu chcieć więcej?
À propos przygód – chwilę przed wylotem na ostatni Paris
Fashion Week Filipowi przypomniało się, że nie zabrał
paszportu, i musiał błyskawicznie wracać do domu. Był z
nim Wojtek, więc wyjazd obydwu stanął pod znakiem zapytania.
Cudem udało im się zdążyć, choć nie uniknęli słonych
wydatków. W samym Paryżu spotkała ich kolejna przygoda.
Strudzeni podróżą poprosili portiera w ich hotelu o szklankę
wody, która zaszkodziła im na tyle, że następnego dnia
na castingi szli półprzytomni i z poważną niestrawnością.
Trudy życia modela wynagradzają te krótkie chwile, w których
projektanci przyjmują ojcowską pozę. Tak było przed
pokazem Lanvin, kiedy projektant marki, Alber Elbaz, zaserwował
wszystkim modelom po lampce szampana, tłumacząc
że są „too much zombie”. – Nigdy nie wiesz, kiedy przestaną
być dla ciebie mili – martwi się Filip. I dodaje: O wiele
bezpieczniej znaleźć się po drugiej stronie obiektywu.
Ale czy nie warto wykorzystać swojej urody i wspinać się
po wybiegach na szczyty tak jak on – zaliczony do grona
10 najlepszych młodych gwiazd modelingu według portalu
models.com? Albo jak Wojtek, który właśnie przygotowuje
się do pokazów w Nowym Jorku i Tokio? Myślimy, że gra
jest warta świeczki i trzymamy za chłopaków kciuki.
BLOGI / ZJAWISKA
ATAK KLONÓW
Tekst: Pat Chilewicz
2011.04.28
Nie każdy miał okazję poznać Donatellę Versace, zobaczyć największych świata mody czy zjeść obiad przygotowany przez najlepszego mediolańskiego kucharza. Oni mieli.
16-06-2011 11:40:34
|
|
ioOmQc <a href="http://csxowjivukix.com/">csxowjivukix</a>
|
13-06-2011 05:54:28
|
|
It was dark when I woke. This is a ray of sunsihne.
|


























