BLOGI / ZJAWISKA
STAN DUPY PRZEMKA PILARSKIEGO
STAN DUPY PRZEMKA PILARSKIEGO
FELIETON
Tekst: Maciej Szumny    
2011.07.05
Przychodzi Przemek Pilarski do lekarza. „Czy jest choć jedna rzecz, z którą nie ma Pan problemu?” – pyta lekarz po szczegółowych i dogłębnych oględzinach. „Tak, stan dupy” – Odpowiada Przemek.

I to prawda. Pilarski jest chyba najlepszym polskim standuperem albostandupistą – sam się zastanawia, gdy musi coś wpisać w rubryce „zawód”. A może, po prostu, nazwijmy go po polsku: powstańcem? Sama idea stand up comedy, czyli zabawnych występów na żywo w formie monologu, wywodzi się z zadymionych amerykańskich barów. Tam nierzadko na scenie komicy wywoływali skandale, nabijając się z prezydentów, religii, czy rzucając inne niewybredne i bardzo niepoprawne politycznie żarty. Przekraczanie granic dobrego smaku to także jeden z wyróżników tego gatunku, chociaż moim zdaniem o wiele zabawniejsze, a zarazem trudniejsze jest balansowanie na owej granicy: jedną nogą w eleganckiej restauracji, drugą w ubikacji. W Polsce jest to zjawisko stosunkowo nowe, stąd brak jeszcze dobrego słowa, które zastąpiłoby angielski „stand up”. Od niedawna występy można śledzić w kilku programach telewizyjnych, a przede wszystkim na żywo, w różnych barach o dziwnych nazwach, które pragną uchodzić na bardzo offowe. Najważniejsze w tym zawodzie są osobowość oraz poczucie humoru. I tu właśnie widać ogromną przewagę Pilarskiego nad innymi podobnymi artystami. Bo stand up nie polega na zakładaniu głupio wyglądającej czapki, przyklejaniu sobie klaunowego nosa czy parodiowaniu innych. Najważniejsze, aby być na scenie sobą i w ten sposób wywoływać śmiech u publiczności. Tego nie da się udawać, a widzowie szybko odrzucają wszelkie przejawy sztuczności. Ja miałem szczęście mieszkać z Przemkiem przez kilka lat i na co dzień, zupełnie nieświadomie, rozśmieszał mnie do łez. Inteligencja, dowcip, świadomość własnych braków, a także dystans do wszystkiego sprawiają, że Pilarski ma idealne warunki do występowania na scenie. I nawet fakt, że słabo wymawia „r”, potrafi zamienić w swój atut, wciąż pamiętając o dyplomie wiszącym nad łóżkiem, w którym pani logopedka zaświadczała, że Przemysław Pilarski zawsze i wszędzie potrafi ładnie wymawiać wszystkie nasze zgłoski. Nie zawsze, oj nie zawsze, szczególnie jak się najebie.

Jakie są jego żarty? Wyobraźcie sobie, że zabawne – co nie jest wcale takie oczywiste. Kiedy miałem trzy lata, słowa „kupa” lub „siki” wywoływały we mnie salwy śmiechu. Dziś mam trochę więcej lat i wymagam rozrywki bardziej wysublimowanej, abstrakcyjnej, mniej dosłownej. Nie bawiło mnie udawanie seksu oralnego w wykonaniu feministki, co miałem wątpliwą przyjemność obejrzeć u innych artystów. Pragnę tego balansowania, tego spaceru po ostrzu absurdu. Przemek jest królem takiego dowcipu. Przytoczę kilka przykładów: „Znacie to uczucie, kiedy coś wam nie chce przejść przez gardło, chociaż samo ciśnie się na usta?”, „Komentujący w internecie są jak pasożyty przewodu pokarmowego – z byle gówna potrafią zrobić aferę”. Kiedy obejrzało się Pilarskiego, nie chce się oglądać nikogo innego. Opisując pierwszego pornola, który obejrzał w życiu, a który zdarzył się być gejowsko-futbolowy, mówi: „Wyobrażacie sobie dwadzieścia dwie cioty biegające po boisku? To jakby Polska grała z Polską”. Chociaż teksty przygotowuje sobie zawczasu, na scenie jest niesamowicie naturalny i zręcznie reaguje na zachowanie publiczności. Poza sceną jest zresztą taki sam jak w świetle jupiterów – nosi takie same marynareczki i lansiarski obuw, gada głupoty do ekspedientek i czasem aż dziw bierze, że taka gwiazda, a też kupuje ćwierć kilo salcesonu jak my wszyscy. Choć zdradzę w tajemnicy, że „Sekretem Mnicha” też nie pogardzi. A gdzie można obejrzeć jego stan dupy? Na www.standuppolska.com, w serwisie YouTube albo na prześwietleniu u urologa w państwowej przychodni. Szukajcie też na Fejsie.

Autor: Dayana
24-07-2011 16:32:55
You know what, I'm very much inicnled to agree.
Autor: A.
10-07-2011 02:19:48
oesu, chyba ktoś kosza dostał stąd ta bezstronność
Autor: trollolollo
09-07-2011 16:04:39
a czy ten caly 'stand up'to nie po po prostu 'monolog atyryczny, kabaretowy'?
Autor: timi
06-07-2011 21:01:02
jak dla kogo.
Autor: timinie
06-07-2011 14:41:35
trzy komentarze = duży problem
Autor: timi
05-07-2011 13:46:23
aż sobie normalnie na jutubie obejrzałem. bardzo mnie wysublimował fragment, zręcznie balansujący na krawędzi dobrego smaku: 'odpierdolił się jak Lepper na dożynki'. cóż za wyrafinowana lekkość słowa i porównań, tak daleka od tych grubo ciosanych, plebejskich.
Autor: timi
05-07-2011 13:26:44
mnie słowo 'siki' czasem jednak bawi, chociaż fakt, 'ciota' jest fajniejsze. takie dojrzałe, jak ktoś już 'sików' i 'kupy' wyrośnie. znaczy, dla wymagających. tak poza tym: śliczna laurka, kilkuletnie wspólne mieszkanie zapewne gwarantuje, że bezstronna.
Autor: timi
05-07-2011 13:18:11
ten dowcip o ciotach, haha, jakże wysublimowany, hahaha. ciota! no buhahaha do rozpuku.
Imię
Email
Komentarz


Wpisz litery, które widzisz na obrazku powyżej.
Pojawiają się tylko litery od A do Z.
Wielkość znaków jest nieistotna.