"HIRO Free" nominuje największych bohaterów 2011, ale to Wy
wybieracie tych, którzy otrzymają statuetki we wszystkich
9 kategoriach. Wśród głosujących rozlosowane zostaną:
SUPERHIRO STATUE
SUPERHIRO 2011

Głosuję! Nie, dziekuję
Hiro.pl NATHALIE AND THE LONERS // Magazyn Hiro Free
MAGAZYN / MUZYKA
NATHALIE AND THE LONERS
NATHALIE AND THE LONERS
INTROWERTYCZNY POP
Tekst: Adam Kruk    
2009.11.12
Przemierzając rodzime kluby jako wokalistka Plotek, Happy Pills czy Orchid, nabrała odwagi, by wreszcie wystartować solo. I to jak! Wydany właśnie debiutancki album Nathalie and the Loners, autorskiego projektu Natalii Fiedorczuk, będzie się bił w podsumowaniach o tytuł krajowej płyty roku. 
Nie do końca jesteś debiutantką, bo śpiewałaś już w niejednym zespole.
Projekt Nathalie and the Loners nie narodziłby się bez grania w innych zespołach.


Dzięki temu nabrałam pewnej śmiałości i przekonałam się, że potrafię jednak pisać piosenki. Pierwszy solowy koncert dałam dokładnie rok temu w Poznaniu. Wtedy też na scenie dołączył do mnie Piotr Maciejewski, by zagrać ze mną jeden utwór, i zapadła decyzja, że będę tę płytę robić właśnie z nim.

Muzyka jest Twoja, teksty Twoje – jak to było wpuścić kogoś obcego do własnego muzycznego świata?

Jak tylko usłyszałam dźwięki Drivealone, wiedziałam, że to coś wyjątkowego i że właśnie z nim chciałabym współpracować. Spędziliśmy tydzień na nagrywaniu moich piosenek w dość ekstremalnych warunkach, a potem Piotr zajął się miksami i produkcją. Wiedziałam, że mogę mu powierzyć moją muzykę i że wyciągnie z niej to, co najlepsze. Piotr jest introwertykiem, ale muzycznie ufam mu w stu procentach.

Wszystkie piosenki zaśpiewałaś po angielsku.


Język angielski jest kolebką songwritingu, choć oczywiście był i Wysocki, i Nohavica... Ale przekaz tej płyty nie znajduje się tylko w sferze tekstowej, to też melodia, określony klimat – tam też są emocje. Jestem dosyć wstydliwą osobą i dzięki temu nie czuję przymusu walenia między oczy. Teksty są oczywiście bardzo osobiste, ale nie zawsze o mnie, często to po prostu obserwacje. Ta płyta w ogóle stanowi rodzaj walki z moimi demonami. Stąd też nazwa projektu – Nathalie and the Loners, zrodzona z frustracji, niespełnienia, samotności i prób przepracowania tego wszystkiego. Mimo wszystko to jednak muzyka przystępna. Introwertyczny pop.

Ale pop niegłupi i wyrosły z alternatywnych korzeni.

Cat Power czy PJ Harvey też są popowymi wokalistkami, czego dowodem jest chociażby to, że koncert tej ostatniej wypełnił w Polsce Salę Kongresową. Ale żeby pisać dobre piosenki, trzeba mieć też o czym. Ja wciąż nie do końca czuję się życiowo bezpiecznie, miewałam różne problemy i pogmatwane życie osobiste, które przekłada się na moją muzykę. Ale niezależnie od tego, co działo się w moim życiu: czy uciekałam z domu, rzucałam studia, czy wplątywałam się w destrukcyjne romanse, zawsze wiedziałam, że mogę wrócić i napisać o tym piosenkę. To rodzaj schronienia.

Które z polskich piosenkarek miały na ciebie największy wpływ? Wielka trójca początku lat 90.: Bartosiewicz, Kowalska, Nosowska?


Wychowałam się na ich muzyce. Wtedy nie miałam dostępu na przykład do Jeffa Buckleya, więc zapośredniczyłam te brzmienia dzięki Bartosiewicz, która jest wielką osobowością muzyczną. Także dwie pozostałe tworzyły kawał dobrej muzyki. Ciekawe też, jak ich losy potoczyły się potem. Najbliższa jest mi jednak Nosowska, która wypracowała sobie image, który tak naprawdę nie jest wizerunkiem, a jej osobowością. Moją płytę wypuścił Ampersand, wydawca Hatifnats czy George Dorn Screams, więc i ta nowa scena jest mi bardzo bliska.

Marzenia zawodowe?

Ostatnio odczuwam wzrost zainteresowania swoimi umiejętnościami, co owocuje rozmaitymi propozycjami współpracy. I to z muzykami, którzy byli do tej pory po drugiej stronie lustra. A marzenia? Gdyby udało się kiedyś zaśpiewać z Nosowską, byłoby pięknie. Przede wszystkim jednak – nagrywać kolejne płyty i dalej poszukiwać.

GALERIA

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy...

Imię
Email
Komentarz


Wpisz litery, które widzisz na obrazku powyżej.
Pojawiają się tylko litery od A do Z.
Wielkość znaków jest nieistotna.