Zimowe pragnienie koguciej czapki zostało zaspokojone (dziękuję Kuba!). Na lato poluję na bolo tie, na Wyspach nazywany bootlace tie. Przepis jest prosty: pleciona skóra lub – w mniej wyrafinowanej wersji – kawałek sznurka i klamra, spięte razem prostym mechanizmem opatentowanym w 1959 roku przez Victora Cedarstaffa (ale znanym już dużo wcześniej). Wszystko to daje efekt piorunująco kowbojski. Takie cudo, o ile nie ma się dostępu do przepastnej szafy dziadka z Teksasu, trudno u nas dostać, nawet w second-handach. Oto kilka fajnych, które znalazłem w sieci:
Klasyczne bolo tie, ten po prawej i lewej bardzo mi się podobają:
Z krowią skórką i butem w klamrze. Ważne są też końcówki:
Nawet Bruce Springsteen w takim chodził. Tu na okładce płyty “Tunnel of Love” (1987)
Kolekcja kolorowych bolo, wypuszczona przez szwedzką firmę Acne:
WIĘCEJ NA :




















