MAGAZYN / BLOGJOB
DZIKOŚĆ DZIECKA
DZIKOŚĆ DZIECKA
POPVICTIMS
Tekst: Adam Kruk    
2010.05.13

Popvictims. Blog Adama Kruka, Marii Durskiej i Grzegorza Kruka. Kręcą ich różne odmiany kultury popularnej: te szlachetne i te jarmarczne, pionierskie i odważne, jak i te banalne. Wierzą, że POP nie tylko przynosi radość i rozkosz, ale i mówi dużo o nas samych.

Gdzie mieszkają dzikie stwory? Według Spike’a Jonze’a odpowiedź jest prosta – w lesie. Las ten znajduje się w wyobraźni dziecka, ale nie każdego dziecka. Max jest wyjątkowy, bo jest nieszczęśliwy. Potwierdza się stara prawda, że szczęście uogólnia człowieka, a smutek indywidualizuje. Kilkoma kreskami naszkicowana sytuacja rodzinna bohatera jest dość nieciekawa: samotna matka chłopca (Catherine Keener) jest osobą zapracowaną. Spotyka się też z mężczyzną, którego Max nie akceptuje. Starsza siostra nie interesuje się bratem, ma swoich przyjaciół. Chłopak tworzy więc w głowie własny świat. Ale i tam nie wszystko układa się po jego myśli. To nie jest zwyczajna baśń filmowa. Niezwykła jest przede wszystkim muzyka, której autorką jest ikona nowojorskiego undergroundu Karen O z Yeah Yeah Yeahs. Ścieżkę dźwiękową nagrała z chórem dziecięcym, co konweniuje z poetyką książki Maurice’a Sendaka, którą ekranizuje Jonze. Jej piękno i siła czynią z „Dzikich Stworów” nieomal film muzyczny. Na uwagę zasługuje też niespotykanie oszczędne użycie efektów specjalnych, zamiast których na pierwszy plan wysuwają się efektowne kostiumy i bajkowe (a rzeczywiste) krajobrazy. Wszystko to razem tworzy prawdziwie niezależną aurę, mocno kontrastującą z tendencją do upajania się możliwościami techniki komputerowej w stylu „Avatara” Jamesa Camerona. “Gdzie mieszkają dzikie stwory” ominęły polskie kina, ale można je dostać na DVD.

 

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy...

Imię
Email
Komentarz


Wpisz litery, które widzisz na obrazku powyżej.
Pojawiają się tylko litery od A do Z.
Wielkość znaków jest nieistotna.