MAGAZYN / FILM
ŻYCIE Z TASIEMCEM
ŻYCIE Z TASIEMCEM
Tekst: Irmina Dąbrowska    
2011.02.20
Dobro znajdziesz w telewizji - to najświętsza prawda XXI wieku. Jeżeli przebieracie nóżkami, czekając na nowe serie "Mad Menów" (tak, podobno będzie piąta!) albo "Czystej krwi" mamy dla was kilku silnych kandydatów. Bohaterów tych produkcji łączy jedno - przy nich dzieciaki ze "Skins" to potulne baranki. Do wyboru, do koloru: od dekadenckiej i brudnej Ameryki czasów prohibicji, przez angielskie dresiarstwo i współczesną ekranizację Sherlocka Holmesa, po klimat prawie jak z "Milczenia owiec". Życie bez serialu jest ubogie.

Zakazane imperium

Jedno z najważniejszych wydarzeń amerykańskiej telewizji w 2010 roku, od stycznia w polskim HBO. Ameryka czasów prohibicji. Enoch "Nucky" Thompson (postać historyczna i jednocześnie jedna z ról życia Steve'a Buscemi) to polityk z Atlantic City, który rządzi całym miastem. Pomaga biednym, wysłuchuje chorych, dla każdego jest w stanie znaleźć jakąś radę. Politykę i filantropię łączy z podejrzanymi interesami, wspieraniem nielegalnych bimbrowni i przemytem zakazanego alkoholu. A, że czasy brutalne, takie i środki, do których musi ubiegać się Nucky i jego przyjaciele, żeby trzymać całe miasto w szachu. Obok Nucky'ego kręcą się bowiem ciekawe indywidua: młody Jimmy, który dopiero co powrócił z wojny, Van Alden - purytański agent federalny, i pewna rezolutna Irlandka. Oprócz fascynujących opowieści "Zakazane imperium" funduje nam prawie edukacyjną rozprawkę o zmianach w społeczeństwie amerykańskim (na drugim planie zobaczymy Ala Capone i cały tłumek autentycznych postaci). Serial przyciągnie fanów Martina Scorsese, który wyprodukował "Zakazane Imperium" i wyreżyserował pierwszy odcinek. Całość jest nakręcona z rozmachem. Imponująca scenografia i efekty specjalne gwarantują podróż w czasie (na pierwszy odcinek wydano 18 mln dolarów). Oprócz Buscemiego na ekranie zobaczymy świetnych Michaela Pitta i Kelly Macdonald. "Zakazane imperium" zdobyło w tym roku dwa (zasłużone) Złote Globy.

Dla dziewczynek: James "Jimmy" Darmody - młody, który nie daje sobie w kaszę dmuchać. Wychowanek Nucky'ego. Po walkach na terenie Europy podczas I wojny światowej nie potrafi znaleźć sobie miejsca w domu. Ma skłonności do chodzenia w dobrze uszytym garniturze, albo (co bardziej interesujące) w obcisłym podkoszulku. Z takim samym urokiem zajmuje się swoim synem, całuje tanie dziwki i celuje do wrogów. Wcielający się w Jimmy'ego Michael Pitt ("Marzyciele", "Funny Games U.S.") znowu udowadnia, że nie jest kolejną ładną buźką i że jeszcze wiele możemy się po nim spodziewać.

Dla chłopców: Starcie lafiryndy Lucy (Paz de la Huerta, która ewidentnie lubi latać na golasa przed kamerą) z różyczką Margaret Schroeder (Kelly Macdonald).

Sherlock

Co by było gdyby Sherlock Holmes posługiwał się iPhonem i do rozwiązania zagadki sprawdzał w nim pogodę Ano właśnie to: współczesna wersja przygód jednego z najsłynniejszych bohaterów literatury stworzonego przez sir Arthura Conan Doyle'a. Sherlock jest w niej grubiańskim neurotykiem, dr Watson wrócił właśnie z wojny w Afganistanie, a Londyn pełen jest psychopatycznych morderców. "Sherlock" stworzony dla BBC przez najlepszych specjalistów: Stevena Moffata ("Coupling", "Jekyll", "Doctor Who") i Marka Gatissa ma zawrotne tempo (akcji i dialogów) i jest kręcony w imponujących lokalizacjach (niektóre z najbardziej ruchliwych miejsc Londynu). Z kąsków najlepiej smakują dwa - Sherlock i Watson. Benedict Cumberbatch (fascynujący brzydal) i Martin Freeman tworzą duo, o którym myśli się nieustannie.

Dla dziewczynek i chłopców: Zdecydowanie Sherlock (zobaczycie dlaczego).

Misfits

"O! Mój! Boże!" - to jedyna rozsądna reakcja, którą człowiek może wyartykułować po obejrzeniu pierwszego odcinka tego serialu. Potem następuje chorowanie na "Misfits", myślenie o "Misfits", głód kolejnych odcinków "Misfits", wreszcie: obsesyjne myślenie o "Misfits" i maraton "Misfits". Coś tak pojechanego i zabawnego mogło powstać tylko w Anglii (i tylko dla E4 - kanału telewizyjnego, który ufundował nam "Skins"). Pięciu niesfornych nastolatków musi odrobić prace społeczne. Wśród nich jest były sportowiec Curtis, typowa angielska chav - Kelly, ślicznotka Alisha, dziwak Simon i najbardziej spektakularny cham świata - Nathan. Więcej ani słowa, bo to po prostu trzeba zobaczyć. A wszystkie przygody naszej mało fantastycznej piątki odbywają się w rytm najfajniejszych piosenek. Na imponującej playliście m.in. Massive Attack, Hot Chip, Florence and the Machine, The Cribs, LCD Soundsystem, Unkle, Klaxons, Aphex Twin, Joy Division, Kasabian, Justice, Adele, La Roux, The xx, Chase and Status, Blur. A do tego świetna czołówka z The Rapture.

Dla dziewczynek (ale tylko tych bardzo cierpliwych): Nathan. Chłopaczyna o twarzy i oczach dziecka i specyficznym uroku osobistym. Cham jakich mało, chodząca rozróba, która przekleństwa, groźby i oszczerstwa wypluwa z siebie z prędkością karabinu maszynowego.

Dla chłopców: Alisha, piękna i słodka jak cukierek. Zanim otworzy buzię. Dla żądnych wrażeń: Scena z plastikową butelką.

Luther

Policyjny kryminał bardzo na serio, często dla ludzi o stalowych nerwach. Albo przynajmniej takich, którzy lubią się bać. Detektyw Luther jest geniuszem w swoim fachu i przy okazji brutalnym wrażliwcem (!). Od wielu lat robi w zawodzie, ale nadal trudno mu patrzeć na zło całego świata, więc często ma ochotę wziąć sprawy w swoje ręce i komuś przylać (co najmniej). Aby ukarać winnego, potrafi posunąć się do metod mało policyjnych (albo nielegalnych). W kolejne dochodzenia angażuje się natychmiast, oddając im całą swoją głowę i czas. W roli Luthera świetny Idris Elba - niezapomniany Stringer Bell z "The Wire" (jeśli nie znacie to czas na nadrobienie zaległości).

Dla dziewczynek: Detektyw John Luther. Takiego potężnego draba każda chciałaby mieć przy sobie - wrogów przegoni, obroni w każdej sytuacji, doda otuchy w ciemnej uliczce. Idris Elba za tę rolę dostał nominację do Złotego Globu. Bardzo zasłużenie.

Dla chłopców: Alice Morgan (Ruth Wilson) - ktoś, kogo każdy szanujący się detektyw powinien mieć w obwodzie - przerażająca psychopatka i zabójczyni o wyglądzie laleczki, porcelanowej cerze i rudych włosach.

GALERIA
Autor: Gabriela
10-03-2012 13:38:51
pisze:@Beata: Zdenerwowanie? Nie, w żadnym razie, to nie ta faza. Antytuskowo jestem nwntaaiosy od niemal dwf3ch lat i mam na to papiery na tym blogu :) To raczej głęboka niechęć do lesera i szkodnika oraz politowanie. Tak jak było jasne dla mnie, że Tusk już przegrał swoją osobistą prezydenturę na długo przedtem, zanim oficjalnie ogłosił swoją rezygnację, tak teraz zawczasu piszę, że do wygrania w wyborach samorządowych i prezydenckich PO pod jego przewodem ma coraz dalej. Nie od tego końca zaczął :)Ze znalezieniem trzeciego w wyborach samorządowych nie powinno być problemu. To dobrze, bo oboje wiemy, ze te wybory są ważniejsze dla codziennego życia. W prezydenckich to się jeszcze okaże, poczekajmy do maja. Jest jeden szatański pomysł, ale to się dopiero okaże, czy potencjalny kandydat i możliwy zwycięzca ma wystarczająco chorobliwą ambicję i jaja, żeby się zgłosić. Nawet jeśli się nie zgłosi, to nie jest tak, że dla kandydata PO nie ma alternatywy. Alternatywa to wybf3r pomiędzy dwoma możliwościami, a nie trzema, i taki wybf3r jak widać jest, i to z ogromnymi szansami :))
Imię
Email
Komentarz


Wpisz litery, które widzisz na obrazku powyżej.
Pojawiają się tylko litery od A do Z.
Wielkość znaków jest nieistotna.