Mahlerowi wystarczy bowiem kilka prostych kresek, by idealnie pokazać ruch, gesty i mimikę postaci, a dzięki temu perfekcyjnie odwzorować emocje bohaterów. A to w "Samotności rajdowca" - zresztą jak i całej twórczości Austriaka - jest najbardziej istotne. Bo tak naprawdę nieważna jest tutaj kariera tytułowego rajdowca, a jego prywatne uczucia oraz relacje z przyjaciółmi, kobietami czy w końcu żoną. Choć sama historia jest wciągająca i sympatyczna, to na pierwszym planie stoją tutaj relacje międzyludzkie. Postaci z komiksów Mahlera czasami ze sobą rozmawiają, bardzo często też milczą i niekiedy próbują czegoś dokonać. A z każdego jednego słowa, niby niepozornego czynu czy milczenia podpartego gestem wychodzi mnóstwo świetnych, a przede wszystkim celnych obserwacji na temat ludzi. Podszyta gorzką ironią i równie cierpkim dowcipem "Samotność rajdowca" mówi przede wszystkim o tym, że samotni będziemy zawsze, nawet w towarzystwie. I będziemy w tej samotności trwali, dopóki nie przestaniemy dawać - w sensie życiowym - dupy. Samotni rajdowcy, łączmy się, to komiks dla nas!
Samotność rajdowca
Nicolas Mahler
Kultura Gniewu
8/10





















Nie ma jeszcze żadnych komentarzy...