Spójrzmy na tytuły piosenek z waszej debiutanckiej EP-ki: pistolety, dzikie zwierzęta, zabójstwa i powodzie. Żadnych przyjemnych rzeczy ani piosenek o miłości. Mam się was bać?
Patryk Mogilnicki (perkusja): Pewnie!
Albo lepiej się wstydź! A tak poważnie, tytuły są jakoś tam ze
sobą zbieżne i właśnie takie, bo odzwierciedlają muzykę. A
priorytetem przy jej doborze na EP-kę było to, by była spójna.
Ale też bez przesady. Jeśli jeden kawałek nazywa się „Gun”,
a drugi „Tiger”, to nie
chodzi o to, żeby zabijać tygrysa.
Michał Sufin (gitara, śpiew): W sensie treści to nie jest koncept album.
Patryk: Przed nagraniem EP-ki mieliśmy gotowych 15 kawałków. Założyliśmy sobie, że dwóch z tych czterech piosenek nie będzie później na płycie, żeby EP-ka miała swoją wartość też po wyjściu albumu. Dobraliśmy kawałki, które tworzą jakąś całość i dramaturgię. I chodzi tu głównie o spójność muzyczną, bo teksty mają znaczenie drugorzędne.
Michał: Powiedział perkusista.
Kto pisze teksty?
Michał: Ja i Magda. „Tiger” to osobna kategoria, bo tekst to poezja po angielsku – wiersz „Tiger” Williama Blake’a. Klasyka. Dobrze brzmi, ale wykroiliśmy z niego tylko część przesłania. Reszta to kwestie mówione przez bohaterów, stworzonych przez muzyków. Jednak nie chodzi mi i Magdzie o to, żeby przekazywać te teksty jako Jaromir Nohavica polskiego rocka.
Patryk: Bo teksty mają znaczenie drugorzędne.
Michał: W opinii Patryka. Drugorzędne są o tyle, że w pierwszej kolejności powstaje muzyka.
A jak wygląda teraz stan prac nad albumem?
Patryk: Jesteśmy w fazie finalizowania
kompozycji, po prostu kończenia
układanki.
Płyta będzie podobna do EP-ki? A może dla odmiany coś wesołego?
Patryk: Żeby się przekonać,
najlepiej przyjść na koncert, bo większość
materiału już
gramy.
Magda Staroszczyk (bas, wokal): Weselej raczej nie będzie.
Patryk: Będzie za to więcej wokali Magdy.
Michał: Musieliśmy ośmielić wokalistkę.
Magda, masz bardzo silny, niski wokal. Pewnie często porównują cię do Nico.
Magda: Prześladuje mnie to porównanie.
Patryk: Jeżeli ktoś by wpadł do nas na próbę, pewnie porównania poszerzyłyby się jeszcze o Siouxie Sioux czy Ninę Hagen.
Magda: Nie uczyliśmy się nigdy śpiewu, tak jak i grania. Zawsze śpiewałam tak zwanym białym śpiewem – mocnym, gardłowym.
Michał: Magda jest jedyną wokalistką, która ma wokal niższy od wokalisty.
Patryk: Po płycie powinno być już
mniej takich porównań. Magda więcej
krzyczy, śpiewa
inaczej, różnorodniej.
Płyty jeszcze nie ma, ale są dwa
teledyski. To trochę nietypowe,
przynajmniej jak na rodzime
warunki.
Patryk: Ale my nie jesteśmy typowym zespołem i robimy to, na co mamy ochotę.
Michał: To jest plus bycia w piwnicy – możesz sobie zrobić tych teledysków, ile chcesz, i wszystkie są fajne.
Patryk: Pierwotny pomysł był taki, żeby do każdej piosenki z EP-ki był jeden teledysk. Mieli to zrobić nasi koledzy, bo brakowało nam pieniędzy, żeby komuś zapłacić. Dostali za to wolną rękę, mogli zrobić wszystko, na co mieli ochotę. Wyszły dwa – też dobrze.
Michał: Zrobienie fajnych teledysków i wrzucenie ich na płytę wydaje mi się logiczne. Jeżeli to jest dziwne, to niech inni pomyślą o zmianie. Wystarczy mieć wizję, wziąć kumpli i kamerę.
Patryk: Przy okazji albumu każdy z nas
z Shame On You zrobi też własny
teledysk.
Michał: I napisze własną recenzję płyty!
Patryk: To mogą być najbardziej obiektywne recenzje, popłyniemy po sobie nawzajem… i się rozpadniemy!
Magda: Bo różne rzeczy już czytaliśmy na swój temat.
O, jakie?
Michał: Niektórym nie podobają
się linie melodyczne z instrumentów,
których nawet
nie mamy.
Patryk: Wszyscy też słyszą u nas głównie Joy Division i The Cure, to dosyć interesujące.
Michal: Dobra, jeszcze Joy Division spoko, ale The Cure i Nirvana to przesada!
Patryk: Nieważne, niech sobie każdy
słyszy, co tam chce. Jednak osobnym problemem jest niewiedza czy
nierzetelność recenzenta, a jeszcze osobnym
wylewanie na papier
własnych frustracji czy tworzenie jakiejś barwnej auto-
kreacji
przy okazji zwykłej recenzji płyty.
Michał: Prawda jest taka, że wszyscy troje pisaliśmy kiedyś recenzje muzyczne i widzimy, jak się zmienia środowisko. Chcemy zjebów, ale merytorycznych.
































Nie ma jeszcze żadnych komentarzy...