Activision idzie za ciosem, wydając kolejną grę muzyczną z serii „Hero”. Do tej pory mogliśmy grać na gitarze, łupać w bębny perkusji i wydzierać się do mikrofonu. Wszystkie te patenty były jednak w pewnym stopniu odtwórcze i znane z innych tytułów. „DJ Hero” jest czymś zupełnie nowym, nie mieliśmy bowiem jeszcze okazji wcielić się w didżeja na specjalnie do tego stworzonym kontrolerze. Sprzęt didżejski w „DJ Hero” imitują niewielkich rozmiarów talerz gramofonowy z trzema przyciskami oraz mikser służący przede wszystkim do zabawy crossfaderem (suwak przenoszący nas z jednego źródła dźwięku na drugie). Cała zabawa polega na zmiksowaniu dwóch kawałków w jeden. Niestety, miks odtwarzamy, a nie tworzymy, ponieważ nasz wpływ na graną muzykę jest minimalny. Naszym zadaniem jest wyłącznie odegranie tego, co zostało już skomponowane przez twórców gry. Aby zrobić to we właściwy sposób, pamiętać musimy o trzech elementach: naciskaniu przycisków w rytm granej muzyki, przeskakiwaniu z utworu na utwór za pomocą wspomnianego crossfadera oraz o scratchowaniu. Wszystko to jednak odbywa się zupełnie bez naszej inwencji. Jedyny wpływ, jaki możemy mieć na graną muzykę, to dorzucanie w określonych momentach krótkich, wybranych wcześniej sampli oraz szybko nudząca się zabawa filtrem, również tylko w określonych fragmentach miksu. Do tego dostajemy możliwość włączania euforii, czyli przysłowiowego turba znanego z „Guitar Hero”, oraz opcję backspina – cofania utworu o kilka sekund. Niezbyt rozbudowany tryb bawienia się dźwiękiem rekompensuje genialny soundtrack. W „DJ Hero” każdy znajdzie coś dla siebie. Mamy tu wszystkie popularne gatunki muzyczne i prawdziwą plejadę gwiazd. Gorillaz, Beastie Boys, Jackson 5, Vanilla Ice, Paul van Dyk, Daft Punk – to tylko niektórzy z wykonawców, których muzyka obecna jest w grze. Niestety, bardzo duża część konkretnych remiksów brzmi okrutnie nużąco. Na przykład wymieszane ze sobą kawałki Rihanny i The Killers wypadają jak miks herbaty z kawą. „DJ Hero” ma swoje mocne i słabe strony. Z pewnością nie jest grą, którą katować będziemy godzinami, daje jednak sporo frajdy i rozbawi nawet tych, którzy na co dzień z konsolą nie mają nic wspólnego. Doskonała jednorazówka.
Xbox 360. PS3. Wii
7/10




















