RECENZJE / GRY
Skate 3 / Electronic Arts
SKATE 3 / ELECTRONIC ARTS
Tekst: Cegła    
2010.07.12
Po sukcesie dwóch poprzednich części „Skate’a”, mogliśmy się spodziewać solidnego uderzenia także podczas premiery trójki.

Autorzy przygotowali dla nas zupełnie nowe miasto do jeżdżenia oraz wprowadzili kilka znaczących na pozór zmian w samej rozgrywce. W „Skate 3” nie prowadzimy już kariery pojedynczego deskorolkowca. Teraz naszym zadaniem jest prowadzenie firmy deskorolkowej i werbowanie do niej nowych riderów, by razem z nimi pokonywać kolejne zadania, dzięki którym zwiększamy sprzedaż desek naszego brandu. Na papierze brzmi to fajnie, w praktyce jednak zadania, które wykonywaliśmy w częściach poprzednich praktycznie niczym nie różnią się od tego, czym zajmować się będziemy w „Skate 3”. Natomiast sam tryb prowadzenia firmy jest niewystarczająco rozbudowany i nie sprawia większej frajdy. Autorzy przygotowali zbyt mało opcji menedżerskich. Możemy wybrać logo firmy, poubierać naszych skaterów i w zasadzie na tym zabawa się kończy. Znaczącej poprawie uległ za to tryb tworzenia własnych skate parków. W poprzednich częściach mogliśmy jedynie zejść z deski i poprzestawiać parę koszy na śmieci. W kwestii samego jeżdżenia autorzy nie zdecydowali się na żadne poważne kroki. Dotychczasowy realistyczny system robienia ewolucji był rewelacyjny i prawdopodobnie nie należało go znacząco modyfikować, mogliśmy jednak oczekiwać uzupełnienia go o pulę nowych trików. Niestety dodano tylko słynnego darkslide’a (ślizganie się po rurce na papierze ściernym deskorolki) oraz kilka flipów. Niesmak pozostał. Na szczęście nowe miasto pełne jest dobrych miejscówek do jeżdżenia i z pewnością szybko się nie znudzi. Jeżeli jednak twórcy uważają, że ich tytuł zaspokoi wszystkie, głodne nowości apetyty, można posądzić ich o przesadny optymizm.

Skate 3
Electronic Arts
Xbox 360, PS3
7/10