Idealizując go, nie dostrzega jego prawdziwych intencji, nie potrafi dostrzec, kim naprawdę jest jej oblubieniec, i wpada w pułapkę stworzoną z własnych marzeń i pragnień. Sny zaczynają mieszać się z fikcją, a ponury krajobraz Warszawy jest doskonałym komentarzem dla tego wyniszczającego, kontrowersyjnego związku. I choć film w niektórych mediach zaklasyfikowano jako erotyczny, raczej bliżej mu do dramatu psychologicznego o niespełnionejuczuciowo kobiecie, pokładającej nadzieje w nieodpowiednim mężczyźnie. Najnowsza produkcja Pera Fly’a miała szokować jak „Ostatnie tango w Paryżu”, być kontrowersyjna jak „Intymność”, stać się nowym „Fatalnym zauroczeniem”. W rzeczywistości jednak nuży swą banalnością i brakiem oryginalności. Wszystko to już w kinie było wielokrotnie i w o wiele lepszym wydaniu, po co więc zadowalać się substytutem?
reż. Per Fly
premiera: 17 czerwca
3/10




















