Jest dzieckiem kontrkultury, dla jednych oznaczającej walkę o wolną miłość czy przeciw wojnie, dla innych – o prawo do narkotykowego odlotu. Reżyser filmu, Bernard Rose, w latach 80. zasłynął z kręcenia odważnych teledysków, m.in. do „Relax” Frankie Goes To Hollywood czy „Smalltown Boy” Bronski Beat. Po przygodzie w Hollywood lat 90. (horror „Candyman” i „Wieczna miłość” z Garym Oldmanem) wrócił na Wyspy, by nakręcić właśnie „Mr. Nice”. Obraz zdobył status dzieła kultowego, wpisując się w uwielbianą tam konwencjęfilmów o używkach w stylu „Withnail And I” czy „Trainspotting”. Czy po antydopalaczowej histerii równie przychylna okaże się polska widownia?
reż. Bernard Rose
Premiera: 20 maja
6/10




















