RECENZJE / FILM
Soul Kitchen / Fatih Akin
SOUL KITCHEN / FATIH AKIN
Tekst: Anna Bielak    
2011.01.14
„Soul Kitchen” jest niczym soul music. Scenariusz najnowszego filmu Fatiha Akina wykazał się ogromną żywotnością – przeleżał na półce ponad pięć lat, zanim twórca podejmujący problemy wielokulturowości zrozumiał, że małe szczęścia ramię w ramię z codziennymi dramatami kształtują tożsamość zwykłego człowieka.

Film, który powstał, obfituje w zmienne nastroje. Dynamiczne sekwencje harmonizowane są lirycznymi fragmentami. Wielogłosowe utwory Quincy Jonesa, Curtiza Mayfielda i Shantela rozbrzmiewają w undergroundowej restauracji na przedmieściach Hamburga. Muzykę miksuje złodziej, Illias Kazantsakis – brat Zinosa, właściciela knajpy. Jego przyszła żona Nadine wyjeżdża do Szanghaju, by tam znaleźć azjatyckiego kochanka – niższego od niej o dwie głowy Hana. Ze zręcznością femme fatale otwiera puszkę Pandory. Nieszczęście spada na głowę Zinosa. Na imię mu Thomas Neumann; zawód – biznesmen; specjalność – wykupywanie za pół darmo poprzemysłowych nieruchomości. Kulinarne eksperymenty Shayna, bezkompromisowego kucharza nieidącego na żadne ustępstwa, okazują się jednak niestrawne dla tego, kto planuje przejęcie restauracji greckiego emigranta. W takim samym stopniu co Zinos zaskakuje Thomasa, widzów przyzwyczajonych do psychologicznych dramatów Fatiha Akina zadziwia lekkość, z jaką reżyser prowadzi komediową narrację, która toczy się soulowym rytmem, mimo że bohaterów nie mijają po drodze liczne perturbacje. W końcu reżyser „Głową w mur” (2004) nigdy nie idzie na łatwiznę.

reż. Fatih Akin
Premiera: 7 stycznia
9/10