Ale cóż z tego, że się człowiek ugnie, gdy te nazwiska przeczyta, skoro efekt finalny zmusza do natychmiastowego wyprostu, w sensie otrzeźwienia z jakże ślepego zauroczenia. Choć każdy z twórców dał z siebie wiele, a część historii prezentuje wysoki poziom, to antologia (jako całość) sprawia wrażenie zbioru nieprzemyślanego i przede wszystkim niepotrzebnego. No bo – po pierwsze – Rok Chopinowski skończył się wraz z niedawnym wystrzeleniem korków od szampana i wszystkie walające się po ulicach nutki dawno uprzątnięto. Po drugie – wiele historii, choć dobrych, ucieka od tematu albo na siłę do niego nawiązuje, co pod znakiem zapytania stawia sens całej inicjatywy. No i w końcu „Chopin. New Romantic” wygląda na rzecz pospiesznie wydaną, w której króluje chaos, a kolejne opowieści zlewają się w jedną. Szkoda, bo są tu świetne nazwiska (w ogóle cieszy debiut Patryka Mogilnickiego w oficjalnym komiksowym obiegu) i wiele ciekawych historii. Szkoda, bo prawie każdy z tych komiksów zasługuje na mniejszą lub większą pochwałę, ale też każdy z nich traci wiele, gdy zestawi się je ze sobą i wtłoczy w niepotrzebne ramy. Szkoda.
Chopin. New Romantic
Różni autorzy
Botschaft der Republik Polen in der Bundesrepublic
Deutschland/Kultura Gniewu
5/10























