RECENZJE / KSIĄŻKA / KOMIKS
Flesz/Hanna Samson
FLESZ/HANNA SAMSON
Tekst: Anna Serdiukow    
2009.10.29
Bardzo długi ten flesz. Patchworkowe wykorzystanie wypowiedzi bezimiennych bohaterek może i czyta się szybko - tak jak szybko ogląda się "Teleexpress" - jednak po "Teleexpressie" przynajmniej końcowy żart Macieja Orłosia rekompensuje ziejącą z telewizora nudę, a w najnowszej książce Hanny Samson nawet nie jest śmiesznie.


Grupa anonimowych kobiet uczestniczy w badaniach fokusowych. Rozmawiają o nowo powstałym magazynie dla pań - oceniają jego zawartość, poziom artykułów, zamieszczone zdjęcia, wywiady z gwiazdami. Niby punktem wyjścia dyskusji jest ocena nowo powstałej gazety, ale tak naprawdę najwięcej mamy się dowiedzieć o bohaterkach wydarzenia, ich problemach, emocjach, obserwacjach. Taki pretekst dla stworzenia portretu współczesnych kobiet. Cóż, podjęte w książce tematy dotykają codzienności, mówią o zmaganiach z głupim szefem, nieudanym życiu rodzinnym, wyrodnych dzieciach, nieczułych partnerach, braku pieniędzy, przede wszystkim jednak sprowadzają się do jednego - niezaspokojenia seksualnego. Ogólnie z facetami jest źle, bez nich jednak jeszcze gorzej. Eureka! Czy naprawdę w życiu kobiety wszystko sprowadza się do jednej dźwigni Na szczęście Simone de Beauvoir zmarła w 1986 roku, więc w 2009 nie może umrzeć ze śmiechu.

 

2/10