Książka kronika. Rejestracja teatralnej rzeczywistości jednego z najważniejszych polskich twórców oraz kilku aktorskich pokoleń. Przygoda zwana teatrem Grzegorza Jarzyny to dzieło najwyższej próby. Nie miejsce, a idea, która daje odwagę, inspiruje, łączy - aktorów, scenografów, muzyków, widzów. Album, będący zbiorem fotografii upamiętniających różne momenty z różnych lat, jest dowodem na wielobarwność tego świata, a jednocześnie czuć osobny, świadomie, konsekwentnie i precyzyjnie budowany przekaz. Nie ma ustawionych sytuacji - każda jest prawdziwa - ale też nikt nikogo nie oszukuje, że to nie jest teatr. Chyba dzięki temu widać prawdę tych zdarzeń, świadomość bycia tu i teraz na scenie. Czasami zwraca uwagę grymas twarzy aktora, innym razem przestrzeń, kostium, detal - ciekawie jest odkrywać na drugich, trzecich planach ważne dzianie się gdzieś w tle, które nam umknęło podczas spektaklu. Porządnie wydany album jest dowodem na to, jak śmiertelny jest teatr, a jednocześnie tej śmiertelności stara się zapobiec. Utrwalić cząstkę każdego z przedstawień, zapisać choć fragment, ułamek, sekundę, mgnienie. Reminiscencje mówiące równie dużo o teatrze, jak o nas samych. Dorastaliśmy z tymi przedstawieniami, one dojrzewały wraz z nami. Bo nikt inny nie czuje tak pulsu miasta i pulsu jego mieszkańców jak Grzegorz Jarzyna. Podskórne tętno, rytmiczne, mocne, dudni wciąż w uszach. I niesie się w każdej wywołanej klatce. Teatr, życie - jedna scena.



























