RECENZJE / MUZYKA
Los Campesinos! / Romance is Boring
LOS CAMPESINOS! / ROMANCE IS BORING
Tekst: Maciek Piasecki    
2010.02.13

Los Campesinos! na debiucie zmieścili parędziesiąt minut nieco naiwnego, ale za to urzekająco beztroskiego optymizmu. Do wydanego kilka miesięcy później „We Are Beutiful, We Are Doomed” wkradły się już delikatne rytmy zwątpienia. Trzecia płyta z programowej pogody ducha zostawia już tylko strzępy. Zamieniając okrzyki radości w rozpaczliwe wołanie (bo wokale Los Campesinos! to wciąż przede wszystkim krzyczenie na dwa głosy), Kmiotkowie! na dobre zrzekli się praw do wizerunku roześmianych dzieciaków. Jak ulubiona koleżanka, która po kilku życiowych zawodach zaczyna się ubierać na czarno i ciąć żyletkami – ale mimo wszystko Los Campesinos! stają się emo z większym polotem i wdziękiem. Atmosferę przenikającą „Romance is Boring” najlepiej oddaje krótki fragment jednego z tekstów: „Wtedy mieliśmy po 17 lat (...), a teraz stuknęło 23” (z utworu „Plan A” – możliwe, że najciekawszego na płycie). Czyli: chcielibyśmy nadal grać dla zabawy, ale dorośliśmy i nabawiliśmy się po drodze prawdziwych problemów. Dorastanie jest nudne.

5/10