RECENZJE / MUZYKA
The Strokes / Angles
THE STROKES / ANGLES
Tekst: Kasia Rogalska    
2011.04.22
Pięć lat – tyle kazali czekać na swój czwarty album. Niezła próba dla fana każdego zespołu, a zwłaszcza takiego jak The Strokes. W końcy gdy zaczynali, spora część ich publiczności miała zaledwie po kilkanaście lat.

Na szczęście na „Angels” obywa się bez sentymentalnej podróży do przełomu tysiącleci i udowadniania, że w grupie jest energia z okolic „Is This It”. The Strokes stawiają na muzyczną erudycję, a wehikuł czasu zatrzymuje się nie tylko na stacji z numerem 2001. W „Two Kinds Of Happiness” Casablancas brzmi momentami jak młody Bowie, w „Games” zostajemy zabrani gdzieś na nowojorską ulicę lat 80., a „Gratisfaction” pobrzmiewa beatlesowską piosenkowością. Interesujące zakończenie płyty tworzą „Metabolism” i „Life Is Simple In The Moonlight”. Pierwszy z riffem i basem, które stawiają do pionu i wzbudzają niepokój, drugi z uroczym refrenem, krótką gitarową solówką godną tuzów sprzed czterdziestu lat i aspirującymi słowami w ostatniej zwrotce: „Don’t try to stop us”. The Strokes zdecydowanie rozkręcają się na nowo, a zatrzymać ich mogą najwyraźniej tylko oni sami.

The Strokes
„Angles”
RCA
7/10


GALERIA